|
|
|
Choroby |
|
-
Psy jak każde żywe zwierze zapadają na różne choroby. Dogi Niemieckie mają swoje
lepsze i gorsze dni, zapadają w apatię, są nadpobudliwe, zarażają się różnymi wirusami i bakteriami. Aby zmniejszyć
ryzyko zarażenia się naszych podopiecznych powinniśmy przestrzegać terminów szczepień ochronnych na: Parwowirozę,
Nosówkę, Zakaźne zapalenie wątroby, Leptospirozę, Kaszel psi i Wściekliznę.
Jest dużo chorób na które nie ma szczepień ochronnych, ale nie spotykamy się z nimi na co dzień. Choroby te
możemy łatwo wyleczyć podając leki i stosując się do wskazówek lekarzy weterynarii. na terenie całej Polski jest
dużo lecznic specjalizujących się w leczeniu chorób psów. Nie bójmy się jeździć z naszymi psami do placówek
specjalistycznych typu Klinika lub Instytutów weterynarii mających otwarte przy zakładzie poradnie dla psów i innych
zwierząt. Jeżeli wydaje nam się, że ceny w tych placówkach są wyższe niż u weterynarza z "okolicy", to mogę
powiedzieć z własnej praktyki, że jest to złudne. Zdarzyło mi się że lekarz weterynarii zajmujący się leczeniem
wszystkich zwierząt źle diagnozował chorobę u mojego psa i przepisywał leki nie właściwe dla danej choroby.
Powodowało to, że pies z dnia na dzień stawał się bardziej osłabiony, a choroba rozwijała się i powodowała nie
odwracalne zmiany w organizmie. Jeżeli w porę się zorientujemy, że leczenie nie przynosi efektów, mamy szansę
uratować swojego psa. Zazwyczaj jedziemy z nim do kliniki, szczególnie gdy weterynarz prowadzący do tej pory
rozkłada ręce i twierdzi że "temu psu nic już nie pomoże". Przez nasze lekkomyślne działanie
powodujemy: - podniesienie kosztów leczenia - zwiększamy ryzyko nieodwracalnych zmian w organizmie naszego psa,
oraz ryzyko śmierci podopiecznego, itp. W naszej hodowli z powodu zastosowania nie odpowiednich leków w przeciągu
24 h straciliśmy sukę Doga Niemieckiego Klarysę Flamingo. W naszej obecności Klarysa podczas zabawy uderzyła
ogonem w przelatującego szerszenia. Owad należy do najbardziej agresywnych osówek - użądlił Klarysę w okolicy
łopatki. Efekt był prawie natychmiastowy, po 5 min. w miejscu użądlenia powstała opuchlizna wielkości pięści
dorosłego człowieka. Klarysa była już miesiąc szczenna, dlatego wezwaliśmy weterynarza z okolicznej lecznicy
do domu. Lekarz ten leczył wszystkie zwierzęta, a psy były jego pasją. Przyjechał po 10 min. Podał suce Doga
Niemieckiego leki - w tym i glukozę podskórnie po stronie użądlenia. Gdy spytałem się, czy przy działaniu jadu
glukoza nie wpłynie na szybsze jego rozniesienie po organizmie, dostałem odpowiedź że "To po to żeby suka się
nie odwodniła". Obrzęk rósł z minuty na minutę. Wieczorem suka wyglądała jakby karmiła już miesiąc szczenięta.
Opuchlizna była tak duża, że skóra z jednej strony mało nie pękła! Lekarz pojechał, bowiem Klarysa chodziła,
jadła i piła. Stwierdził że "będzie dobrze". Rano Klara przyszła do nas i upadła na podłogę. Gdy dojechaliśmy
do lecznicy ( 7 minut jazdy samochodem ), Klarysa była już w agonii. Straciliśmy naszą pierwszą żółtą - pręgowaną
sukę Doga Niemieckiego, miot szczeniąt który miała w sobie i zaufanie do lekarzy. Przypadek skonsultowaliśmy
z kliniką w Lublinie i okazało sie, że bezpośrednią przyczyną śmierci nie było użądlenie szerszenia, lecz
podanie 0.5 litra glukozy 20% pod skórę. Wywołało to obrzękówkę i zakażenie krwi. Z miejsca podania leku
płynęła ropa zmieszana z krwią.
Od tamtej pory Nasze psy są prowadzone przez Lekarza weterynarii Marka
Kuleszę w Puławach. Lekarz ten jest specjalistą od chorób psów i kotów, pracuje też jako pracownik w
Biowecie w Puławach. Dlatego wszyscy powinni zastanowić się nad wyborem lekarza Weterynarii dla swojego
psa.
INBRED to nie choroba , ale okropna pomyłka hodowców w doborze par hodowlanych, spowodowana stereotypem
myślenia. Inbred jest metodą krycia w bliskim pokrewieństwie w celu uzyskania potomstwa o genotypie zbliżonym
do protoplasty czyli rodziców lub jednego z nich. W ten sposób utrwala się w potomstwie geny rodziców, ale nikt
do tej pory nie brał pod uwagę genów recesywnych, które w krzyżówkach z osobnikami nie spokrewnionymi ze sobą nie
ujawniały się, a w kryciu wsobnym przy połączeniu z genem recesywnym drugiego z rodziców ujawniały swoje cechy.
Geny te wpływają na: - skrócenie życia psów - zwiększenie podatności na choroby zakaźne - ujawnienie się chorób
genetycznych, w tym : dysplazji, raka, chorób serca, mongolizmu itp. Liczba chorób o podłożu genetycznym jest
bardzo duża, ale wystarczy jedna z nich, żeby uprzykrzyć nam życie i utrudnić opiekę nad naszym Dogiem
Niemieckim. Choroby genetyczne eliminują nasze psy jako przyszłe suki hodowlane i reproduktorzy. Oczywiście
nie każdy z hodowców przyznaje się do tego, lub nie są świadomi że jego pozornie zdrowy pies może być powodem
chorób szczeniąt - swojego potomstwa. Dlatego u Nas w hodowli dobieramy rodziców bardzo starannie, zwracając
uwagę na pokrewieństwo. Inbred w bliskim pokrewieństwie to jak KAZIRODZTWO u ludzi, a krycie cały czas
następnych pokoleń psami pochodzącymi z jednej linii hodowlanej tylko zwiększa ryzyko pojawienia się
chorób genetycznych. W ten sposób tworzymy 90% klonów. W produkcji roślinnej i hodowli zwierząt użytkowych
od dawna stosuje się krzyżówki tzw. outcross zamiast hodowli wsobnej ( Inbredu). Otrzymywane w ten sposób
krzyżówki są bardziej wydajne, odporniejsze na choroby i wytrzymalsze na czynniki zewnętrzne np. choroby.
Ważne jest również uświadomienie osób poszukujących szczeniaka, który ma być w przyszłości radością w domu,
a nie zbiorem i siedliskiem różnych chorób spowodowanych nie właściwym doborem par hodowlanych. Przy zakupie
szczeniąt powinno się prosić o podanie stopnia zimbretowania. Najlepiej widać to z rodowodu. Są hodowle
które sprowadzają psy - reproduktory z zagranicy pozornie nie spokrewnione, ale pochodząca z np. różnych
hodowli po jednym ojcu. Wtedy mogą być szczeniaki nawet o różnym przydomku (bracia cioteczni). Krycie tymi
psami , potomstwa uzyskiwanego w naszych hodowlach również prowadzi do Inbred.
Wystawy kupując Doga Niemieckiego lub psa innej rasy, bardzo często hodowcy namawiają do brania udziału w wystawach
krajowych, międzynarodowych, klubowych i europejskich, organizowanych przez oddziały Związku Kynologicznego w Polsce.
Wystawy są organizowane na terenie całego kraju, w różnych terminach i o różnej randze. Po zakupie szczeniaka Doga
Nienieckiego można udać się do najbliższego oddziału Zw. Kynologicznego w celu zarejestrowania metryki, zapisania
się jako członek, co umożliwia nam uzyskać rodowód i korzystać z przywilejów związkowych. Możemy uczestniczyć w
wystawach psów rasowych w celu porównania swojego ulubieńca z innymi Dogami z terenu całej Polski. Na wystawach
psy startują w różnych kategoriach wiekowych. Są oceniane na ringu przez sędziów, nagradzane za swoje zalety:
lokatami, medalami i pucharami. Najlepsze psy i suki uzyskują tytuły najlepszego psa - suki wystawy. Dużo osób
twierdzi, że im się nie chce jeździć na wystawy, ale po zdobyciu pierwszych medali zmieniają zdanie. Udział w
wystawach przynosi dużo emocji i satysfakcji z wyboru prawidłowego szczeniaka przy zakupie. Zdaża się jednak
że na wystawy przyjeżdżają ludzie z psami "do kochania". Są to psy o delikatnych wadach od urodzenia: nie właściwe
umaszczenie, wady budowy, braki w uzębieniu itp. Hodowcy przy sprzedaży informują przyszłych właścicieli że kupują
pieska nie na wystawę, a pokazywanie takich psów mija się z celem. Nie wygrywają na wystawach, są powodem sporów
pomiędzy hodowcą a właścicielem psa. Kupując szczenię na wystawę, hodowca w 90% może stwierdzić że szczenię to
ma zadatki na pięknego psa. Pokazując je na wystawie możemy być pewni, że zajmować będą miejsca medalowe, wysokie
lokaty, a zadowolony będzie hodowca i właściciel. Najlepsze psy i suki zdobędą wniosek na Championa Polski,
otrzymają uprawnienia suk hodowlanych i reproduktorów. To właśnie te psy będą w przyszłości podstawą hodowli w
Polsce. Dlatego zachęcamy wszystkich do uczestniczenia w wystawach.
|
|
|
|
|
|